Pełna ciepła, radości i wzruszeń opowieść o
rodzinnej bliskości.
Gdy na girlandach migoczą lampki, a bombki błyszczą wszystkimi kolorami, mieszkańcy miasteczka czują magię świąt. To czas przebaczenia i domowego ciepła, kiedy najbardziej cieszą drobiazgi, a codzienne nieporozumienia przestają być ważne.
W ten wyjątkowy, wigilijny wieczór nikt nie powinien być sam.
Bo najcenniejsze, co mamy, to czas spędzony razem.
Pachnąca piernikami i jodłą kontynuacja Czterech
płatków śniegu, które tysiące czytelniczek znalazły pod choinką.
U mieszkańców bloku przy ulicy Weissa nastąpiło
wiele zmian. Marzena spędza więcej czasu z córką, ale ich życie niebawem ma
przewrócić się do góry nogami. Monika nie może znieść narzucającej się
teściowej. Anna w końcu uwolniła się od męża i może inwestować w siebie.
Zuzanna planuje zorganizować sąsiedzkie spotkanie pod jodełką, ale nie wie, że
nie będzie to takie proste. Z kolei pani Michalska nadal pragnie szczęścia
wszystkich dookoła, widząc więcej, niżeli inni chcieliby przyznać...
Jedno jest pewne, że sprawy na Weissa nieźle się
pokomplikują... będzie potrzebna interwencja księdza, a nawet pani detektyw! Będzie
nią nie oceniona Kalina Radecka-Piórecka, której perypetie związane z matką
dają powody do śmiechu i płaczu.
Przepięknie i z humorem ujęta historia przygotowań
do świąt, która pokazuje że nie prezenty, błyszczące mieszkanie, stosy jedzenia
czy dekoracje są najważniejsze a to, z kim i w jaki sposób ten czas spędzimy.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz